26.05.2014
Poniżej prezentujemy pierwszą część artykułu, który ukazał się na stronie Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnych:
„Czego nie przeczytasz w mediach … w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 marca 2014 r. w sprawie zgodności z Konstytucją art.96§3 Kodeksu Wykroczeń, (część 1)”
Czego nie przeczytasz w mediach … ? Oj, długo by pisać … aleeee warto, bo być może przeczyta, to choć jeden celebryta internetowy typu Emil Rau. Głupi nie jestem, na zrozumienie nie liczę, ale może gdzieś tam w zakamarkach mrocznego umysłu Emila zakiełkuje jakaś ożywcza myśl.
O święta naiwności.
Dziś o nadmiernej represyjności, i denuncjowaniu …
Przed wydaniem wyroku w przedmiotowej sprawie, w mediach trwało szaleństwo, ważni, mądrzy specjaliści pisali między innymi o nadmiernej represyjności przepisów art.96 §3 kodeksu wykroczeń. Było to pewnie pokłosiem pytania jakie złożył w TK Sąd z Lublina stwierdzając „Właściciel lub posiadacz pojazdu ma „bezwzględny obowiązek (przepisy nie przewidują żadnych wyjątków) zadenuncjować na żądanie uprawnionych organów(…) kto w danym miejscu i czasie prowadził pojazd”
Ostro „bezwzględny obowiązek” „zadenuncjować” … wielu dziennikarzy poczuło się w swoim żywiole, strażnikom się w głowach poprzewracało, wraca komuna i czasy prześladowania „porządnych” ludzi. Straszne, okropne i to na pewno przez tych wstrętnych strażników, którzy … wszyscy wiemy co … Oczyma wyobraźni już widziałem surowy wzrok Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy w bezwzględny sposób wskazują strażnikom właściwe miejsce w szeregu.
Tymczasem …
„Odnosząc się do tego twierdzenia, Trybunał stwierdza, że nie znajduje to potwierdzenia w obowiązującym stanie prawnym. Zgodnie z art.78 ust.4 p.r.d. właściciel lub posiadacz pojazdu nie mają bowiem obowiązku wskazania, komu powierzyli pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym miejscu i czasie, jeżeli pojazd został użyty wbrew ich woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mogli zapobiec”
To jak to jest, zapyta Ktoś? A no tak jak już wielokrotnie wcześniej pisałem, dziennikarz nie musi być obiektywny, musi być skuteczny, a kiedy w grę wchodzi nakład, klikalność, oglądalność to skrupuły idą na bok.
Trybunał nie zatrzymuje się na poprzednim stwierdzeniu, stwierdza bowiem, że:
„odpowiedzialność za wykroczenie określone w art.96§3 k.w. zostanie wyłączona także w sytuacji, gdy właściciel lub posiadacz pojazdu uchyla się od obowiązku wskazania, komu powierzyli pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym miejscu i czasie, w ramach prawa do obrony na podstawie art.74§1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. kodeks karny”.
Ilu dziennikarzy popularnych mediów, zwróciło uwagę na ten fragment uzasadnienia? Ilu powiedziało, napisało prawdę na ten temat? Nie zauważyłem choćby jednego. Jeżeli ktoś z was drodzy czytelnicy zauważył, odszczekam co napisałem.
Warto teraz przypomnieć kolejny szalenie ciekawy fragment tekstu uzasadnienia wyroku TK
„Odnosząc się do argumentów pytającego Sądu, Trybunał stwierdza, że art.96§ k.w. nie nakłada obowiązku „denuncjacji” ale sankcjonuje zachowanie polegające na niewskazaniu na żądanie uprawnionego organu, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie..
Na marginesie Trybunał zauważa, ze dla celów perswazyjnych, pytający sąd posługuje się terminem absolutnie nieadekwatnym do treści art.96§3 k.w. i zabronionego zachowania. „Denuncjacja” wiąże się bowiem z tajną kolaboracją z okupantami w czasie II wojny światowej lub z komunistyczną policją polityczną”
Ciekawe dlaczego nikt o tym nie napisał, dlaczego nikomu nie przejdzie przez usta słowo „przepraszam”?
Wszyscy wiemy, dziennikarz ma być skuteczny …
Na koniec tej części, jeszcze jeden cytat:
„ Trafnie podniosła Marszałek Sejmu (…) Racjonalny ustawodawca, dążąc do zakładanego celu, musi tak konstruować przepisy prawne, by odtwarzane z nich normy nakazujące określone zachowania były następnie realizowane. Zdaniem trybunału”<< tam, gdzie przepisy nakładają na osoby fizyczne lub prawne obowiązki, winien się również znaleźć przepis określający konsekwencje niespełnienia obowiązku. Brak stosownej sankcji powoduje, iz przepis staje się martwy, a niespełnienie obowiązku nagminne (…)”
I osobista refleksja – to dobrze, że są autorytety, które pilnują by prawo było Prawem a nie stertą suchych liści.
Część II wkrótce.
Piotr Ichniowski – rzecznik prasowy S KRKSMiG RP
źródło : www.krksmg.pl