W ubiegłą sobotę około godz. 12 matka jednej ze strażniczek miejskich znalazła na ul. Spacerowej zawiniątko, w którym znajdowały się dwa małe kocięta. O tym niecodziennym znalezisku powiadomiła córkę-strażniczkę mysłowickiej komendy, która podjęła natychmiastowe działania zmierzające do umieszczenia kociąt w schronisku dla zwierzą, by zapewnić im opiekę i pomoc weterynaryjną.[more…]
Mogłoby się wydawać, że działania takie są proste, standardowe i nie wymagające złożonych przedsięwzięć. Realnie okazały się jednak zupełnie inne, dla przeciętnego „Kowalskiego” z pewnością niezrozumiałe. Otóż okazało się, że umieszczenie bezdomnego zwierzęcia w schronisku wymaga zgody pracownika Urzędu Miasta, który w tym przypadku jej nie wyraził. Pomimo tego funkcjonariuszka straży miejskiej udała się z kociętami do mysłowickiego schroniska, gdzie także odmówiono przyjęcia zwierząt. Pracownica schroniska oświadczyła , że na przyjęcie zwierząt musi wyrazić zgodę Pani dyrektor, której akurat w schronisku nie było. Podjęte próby kontaktu telefonicznego z szefem schroniska nie przyniosły pozytywnego rezultatu. Widząc niemoc kompetentnych instytucji, Strażniczka szukała pomocy w lecznicach weterynaryjnych na terenie Mysłowic- niestety wszystkie były nieczynne. Po wielu konsultacjach i telefonach ustalono, że najbliższa czynna lecznica dla zwierząt znajduje się w Katowicach – Giszowcu. Tam też po uiszczeniu z „prywatnej kieszeni” strażniczki stosownej kwoty umieszczono kocięta. Lekarz weterynarii po badaniach klinicznych zwierząt stwierdził zły stan ogólny kociąt, wychłodzenie i wyniszczenie organizmu i ze względu na niekorzystne rokowania podjął decyzję o eutanazji.
Notice: Funkcja WP_Object_Cache::add została wywołana nieprawidłowo. Klucz pamięci podręcznej nie może być pusty. Dowiedz się więcej: Debugowanie w WordPressie. (Ten komunikat został dodany w wersji 6.1.0.) in /home/strazmm/domains/archiwum.sm.myslowice.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 5865